środa, 26 lipca 2017

Pełnia szczęścia

Miastowe dzieci niech żałują



Pozdrawiam

7 komentarzy:

  1. Słodziak z tego Twojego wnusia i widać że ma wielka radochę z tej kałuży.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieci są rozkoszne, nawet jak broją :) Jestem pewna, że moje szczęście, jak tylko zacznie chodzić, będzie tak samo skakał po kałużach :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zabawa w błocku zawsze była najciekawsza dla dzieci :-)))
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak. To super zabawa :-) niech mieszczuchy zazdroszczą :-) hihi

    OdpowiedzUsuń
  5. aaa no moja droga:))myśmy u babci po deszczu mieli najlepszą ślizgawkę po błocie,ale ono było żółciutkie:))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jerzy ma zolciotkie błoto w piaskownicy,ale jak tylko założy kalosze musi odlecieć wszystkie kałuże na podwórku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super! I tak trzymać, moja ostatnio też sie tak bablała w kałuży. Jakaś kobieta koło nas przechodziła, popatrzyła i powiedziała: jaka ona brudna, nie wstyd Pani? A ja na to: brudna ale szczęślwa, to jest dziecko a nie lalka którą się odkłada na półkę by sie nią chwalić sąsiadom.

    OdpowiedzUsuń

I kolejna cacka